• Zobacz • Dowiedz się • Zapytaj • Pomóż sobie i innym •

Rak piersi nigdy się nie poddaje.

13 mar

Rak piersi nigdy się nie poddaje.


Rak piersi to druga, po nowotworach płuc, przyczyna śmierci kobiet w Polsce. Rocznie na tego raka zachoruje jedna kobieta na 12, czyli około 15 tysięcy. Kobiety namawia się do regularnych badań profilaktycznych, podkreślając, że wcześnie wykryty nowotwór jest w pełni uleczalny. Niestety… nie zawsze tak jest. 

Są kobiety u których pomimo długoletniego leczenia, rak nie daje za wygraną. Dosyć często po zakończeniu leczenia, choroba powraca. Może dojść do nawrotów albo do przerzutów w narządach odległych, np. w wątrobie czy kościach. Są panie, u których do nawrotów dochodzi nawet po kilku tygodniach po zakończonej terapii, ale najczęściej rak przypomina o sobie po kilku latach po leczeniu.

Bywa jednak i tak, że już w momencie postawienia pierwszej diagnozy pacjentki cierpią na zaawansowanego raka piersi, który dał przerzuty do okolicznych tkanek i regionalnych węzłów chłonnych. Takie stadium choroby wiąże się z bardzo niepomyślnym rokowaniem i obarczone jest ogromnym ryzykiem dalszych przerzutów.

Dla zaplanowania leczenia, konieczne jest, nie tylko określenie dokładnej lokalizacji, wielkości, zaawansowania nowotworu, ale również wrażliwości na hormony czy czynniki wzrostu. Pomocna w doborze odpowiedniej terapii jest ocena obecności receptorów znajdujących się na powierzchni guza. Im lepiej poznamy wroga, tym skuteczniej będziemy mogli go atakować.

Rozróżniamy 3 rodzaje raka piersi:

Raka hormonozależnego (stanowi ok. 70 % przypadków raka piersi) W komórce nowotworowej znajdują się bardzo aktywne receptory ER (estrogenowe) lub/i PR (progesteronowe). Przy takim rozpoznaniu stosuje się celowaną terapię hormonalną, która hamuje aktywność tych receptorów

Raka HER-2 dodatniego Na powierzchni guza występuje nadmierna ilość receptorów HER-2, który przewodzi do komórek sygnały, stymulując go do szybszego wzrostu i podziału komórkowego. Leczenie polega na zablokowaniu tego receptora (około 20%)

Raka potrójnie ujemnego (stanowi ok. 10-15% przypadków wszystkich nowotworów piersi). Na powierzchni guza nie odnotowuje się obecności, ani receptorów hormonalnych, ani nadmiernej ilości HER-2, dlatego niemożliwa jest terapia celowana.

Czy pomimo rozpoznania raka w zaawansowanym stadium można pomóc pacjentce? Zdaniem doktor Agnieszki Jagiełło – Gruszfeld w przypadku takich chorych możliwe jest przede wszystkim leczenie systemowe. – Wyróżniamy 3 główne typy leczenia systemowego: hormonoterapia – najskuteczniejsza u chorych, które mają obecne receptory estrogenowe (ER) i progesteronowe (PR) w komórkach raka piersi. Można wtedy leczyć lekami hormonalnymi, bez chemioterapii. Pacjentki unikają toksyczności i działań ubocznych chemioterapii. Ułatwieniem jest również to, że leczenie hormonalne można prowadzić w domu. To terapia, albo „tabletkowa”, albo lekiem podawanym domięśniowo, ale co 4 tygodnie. Drugi typ, to leczenie tzw. celowane molekularnie. Ono dotyczy tych chorych, które mają zwiększoną ekspresję receptora HER2, trzeci to chemioterapia. Ją rezerwuje się, w leczeniu zaawansowanego raka piersi, dla tych chorych, u których nie można zastosować dwóch poprzednich metod, bądź okazały się one wcześniej nieskuteczne. Szacuje się jednak, że znakomita większość nowotworów piersi, bo ponad 80%, to raki HER-2 ujemne. Pacjentkom z tym typem raka medycyna od 15 lat nie potrafiła nic nowego zaproponować. W ubiegłym roku został zarejestrowany nowy lek, przeznaczony do terapii hormonozależnego raka HER-2 ujemnego, u kobiet po menopauzie. To był przełom – tłumaczy doktor Jagiełło – Gruszfeld.

Nowotwór w zaawansowanym stadium to tykająca bomba zegarowa. Mimo, że w terapii stosuje się wiele, coraz nowocześniejszych i bardziej skutecznych leków, prędzej czy później przestaną one działać. Pomimo ogromnego postępu w leczeniu raka piersi niestety nadal nie ma możliwości pomocy pacjentkom z najbardziej zaawansowanej postaci raka…